Drift i jazda na jednym kole kosztują już słono - nowy przepis wszedł w życie

1 min czytania
Drift i jazda na jednym kole kosztują już słono - nowy przepis wszedł w życie

Na drogach publicznych skończyła się pobłażliwość dla driftu i jazdy na jednym kole. W ostatnim czasie weszła w życie nowelizacja Kodeksu wykroczeń, która dodała art. 86c i wprost penalizuje celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg oraz utratę styczności z nawierzchnią choćby jednego koła. Policja przypomina, że za taki manewr grozi już konkretna wymierzona kara.

Nowe rozwiązanie ma odpowiedzieć na rosnącą liczbę zdarzeń drogowych związanych z utratą panowania nad pojazdem podczas nielegalnych pokazów i zlotów. Eksperci zwracają uwagę, że zwykła infrastruktura drogowa nie jest przygotowana na takie próby - brak zabezpieczeń, zmienna przyczepność nawierzchni i obecność przeszkód sprawiają, że nawet pozornie kontrolowany poślizg może zakończyć się poważnym wypadkiem.

Jak podaje Policja, jedynym bezpiecznym miejscem do doskonalenia umiejętności związanych z poślizgiem są profesjonalne tory wyścigowe oraz ośrodki doskonalenia techniki jazdy. To tam kierowca ma kontrolowane warunki, odpowiednie zabezpieczenia i nadzór instruktorów.

Za celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg albo jazdę na jednym kole grozi grzywna nie niższa niż 1500 zł. Jeśli taki manewr powoduje zagrożenie bezpieczeństwa osób lub mienia, minimalna grzywna rośnie do 2500 zł. To przepis, który ma uderzyć w jeden z najbardziej lekkomyślnych drogowych popisów i robi to bez niedomówień.

na podstawie: KPP w Gnieźnie.

Autor: krystian