Czarno-białe oblicze strachu - DKF Offeliada przypomniał M - morderca

W sali Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie obraz z 1931 roku zajął widzów atmosferą i pytaniami, których nie da się łatwo rozstrzygnąć. Podczas pokazowego wieczoru Dyskusyjny Klub Filmowy Offeliada postawił na przedwojenny ekspresjonizm i historię, która wciąż prowokuje do rozmowy o winie, karze i odpowiedzialności. Seans połączył fascynację filmową formą z żywą debatą na trudny, moralny temat.
- DKF Offeliada wrócił do przedwojennego ekspresjonizmu
- Widzowie w Gnieźnie rozpoczęli dyskusję o winie, karze i granicach prawa
DKF Offeliada wrócił do przedwojennego ekspresjonizmu
Na ekranie pojawił się M - morderca w reżyserii Fritza Langa - surowy, czarno-biały obraz o mieście sparaliżowanym przez seryjnego zabójcę dzieci. Przed seansem prowadzący przypomnieli nieoczywiste tło twórcy: Lang miał pochodzenie austriacko-żydowskie, opuścił Europę u progu II wojny światowej i przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmierzył się z innymi gatunkami kina, choć jego wcześniejsze dokonania - jak Metropolis (1927) - pozostały punktem odniesienia.
Film z 1931 roku zaskakuje dziś zestawieniem formy i treści: z jednej strony mrok i paraliżujące napięcie, z drugiej - momenty ironii i gagów, które odciążają ciężar opowieści. Organizacja poszukiwań, konflikty między policją a podziemiem oraz centralna, przerażająca postać tytułowego zbrodniarza zagrana przez Petera Lorre składają się na seans, który nie tylko buduje atmosferę, ale też wprowadza innowacje formalne, m.in. zastosowanie powtarzającego się motywu muzycznego.
Najważniejsze elementy filmu:
- wczesny przykład kina o seryjnym mordercy, który wpływa na kształt gatunku;
- obecność leitmotivu jako środka narracyjnego;
- kontrast między dramatycznym tematem a chwilami groteski;
- wybijająca się kreacja aktorska Petera Lorre.
Widzowie w Gnieźnie rozpoczęli dyskusję o winie, karze i granicach prawa
Po seansie sala nie wygasła od razu — rozmowy przeciągnęły się, a uczestnicy zadawali pytania, które film stawiał bez prostych odpowiedzi. Padały pytania o sposoby karania sprawców przestępstw na tle seksualnym wobec dzieci, o to, czy choroba psychiczna może tłumaczyć zbrodnię, oraz o to, czy prawo i służby zawsze wystarczają, gdy emocje domagają się odwetu. Dyskusja pokazała, że klasyka kina potrafi sprowokować współczesne refleksje nad sprawiedliwością i odpowiedzialnością.
Comiesięczne spotkania Dyskusyjnego Klubu Filmowego Offeliada odbywają się w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury, gdzie publiczność łączy zainteresowanie historią filmu z chęcią wymiany opinii na temat aktualnych dylematów etycznych.
Mieszkańcy zyskują tu nie tylko seans filmowy, ale też przestrzeń do konfrontacji poglądów i zdobywania kontekstu historycznego - od biografii reżysera po wpływ formalnych rozwiązań filmowych na odbiór treści. Dla zainteresowanych kinem to propozycja, która łączy edukację filmową z obywatelską rozmową — i pokazuje, że stary film może być przewodnikiem po sprawach wciąż żywych w publicznej debacie.
na podstawie: Urząd Miejski.
Autor: krystian

