46-latek odgryzł ucho 31-latkowi - usłyszał osiem zarzutów i trafił do aresztu

Po szarpaninie przy ulicy Moniuszki w Gnieźnie 31-latek trafił do szpitala - lekarze w Poznaniu dokonali chirurgicznego zaopatrzenia małżowiny usznej po amputacji urazowej. Podejrzany 46-latek usłyszał osiem zarzutów i decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.
11 stycznia do komendy stawiła się mieszkanka Gniezna i złożyła zawiadomienie o uszkodzeniu ciała jej syna; zdarzenie miało mieć miejsce dzień wcześniej przy ulicy Moniuszki. Pokrzywdzony najpierw trafił do szpitala w Gnieźnie, potem został przetransportowany do szpitala w Poznaniu , gdzie lekarze przyszyli zabezpieczone ucho.
Gnieźnieńscy policjanci kryminalni ustalili, że obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Według śledczych doszło do nieporozumienia, a następnie szarpaniny, podczas której 46-latek odgryzł ucho 31-latkowi.
W toku czynności śledczych, wraz z technikami kryminalistyki i z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej, przeprowadzono oględziny i przesłuchano świadków oraz inne pokrzywdzone osoby. Do tej pory śledczy dotarli do sześciu pokrzywdzonych.
14 stycznia policjanci operacyjni zatrzymali podejrzanego. Mężczyzna usłyszał osiem zarzutów - m.in. spowodowanie uszkodzenia ciała czterech osób, zmuszanie dwóch pokrzywdzonych do określonego zachowania poprzez groźby, wpływanie na świadka groźbami pozbawienia życia i zdrowia oraz naruszenie nietykalności jednej osoby.
16 stycznia Sąd Rejonowy w Gnieźnie zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt. Był wcześniej notowany przez Policję. Za zarzucane czyny grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
Sprawa jest w toku. Informację przekazała asp. szt. Anna Osińska.
na podstawie: Policja Gniezno.
Autor: krystian

