W Gnieźnie alkohol pod chmurką coraz częściej kończy się w sądzie

FOT. Urząd Miejski
Na gnieźnieńskich skwerach i przystankach zrobiło się mniej miejsca na pobłażliwość. Straż Miejska razem z policją częściej zagląda w te same punkty, w których wcześniej kończyło się alkoholem, śmieciami i zniszczoną ławką. Miniony rok przyniósł 189 ujawnionych przypadków picia w miejscach publicznych, a część spraw trafiła prosto do sądu. Teraz służby liczą, że monitoring i wspólne patrole zatrzymają kolejne takie sceny, zanim przerodzą się w kosztowny problem.
- W rejestrach straży przybywa spraw, które zaczynają się od butelki
- Wspólne patrole mają złapać porządek zanim problem się rozkręci
- Strażnicy apelują do rodziców przed świątecznym czasem
W rejestrach straży przybywa spraw, które zaczynają się od butelki
Strażnicy miejscy w Gnieźnie tylko w ubiegłym roku ujawnili 189 osób, które piły alkohol w miejscach publicznych. W 90 przypadkach skończyło się mandatem po 100 zł, ale aż 84 sprawy trafiły do gnieźnieńskiego Sądu Rejonowego. To pokazuje, że samo upomnienie nie zawsze działa, a przy powtarzalnych wykroczeniach rośnie nie tylko kara, lecz także ciężar całej procedury.
W tle są też inne zachowania, które regularnie towarzyszą podobnym sytuacjom – zaśmiecanie, niszczenie roślinności, łamanie ławek, nieobyczajne wybryki czy palenie papierosów i e-papierosów na przystankach. Z perspektywy miasta to nie są drobne incydenty, tylko łańcuch małych szkód, który szybko zostawia ślad w przestrzeni wspólnej.
Wspólne patrole mają złapać porządek zanim problem się rozkręci
W tym roku pojawiły się już pierwsze przypadki, a strażnicy miejscy i policjanci zaczęli działać razem. Interwencje wspierają operatorzy miejskiego monitoringu, którzy pomagają szybciej wychwycić miejsca i sytuacje wymagające reakcji. Taki układ nie zostawia dużo miejsca na przypadek – jeśli ktoś łamie przepisy na skwerze czy przy przystanku, szansa na zauważenie jest dziś wyraźnie większa niż wcześniej.
Służby zwracają uwagę, że mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym może wynieść od 100 do 500 zł. Jeśli jednak kara finansowa nie przynosi skutku, sprawa trafia do sądu, gdzie grzywna może sięgnąć nawet 5 tys. zł. Właśnie ten etap – znacznie bardziej dotkliwy niż mandat – ma być sygnałem, że pobłażania już nie będzie.
Strażnicy apelują do rodziców przed świątecznym czasem
Straż Miejska i policja kierują też wyraźny apel do rodziców młodych ludzi. Liczą, że zbliżający się wolniejszy czas zostanie wykorzystany nie tylko na odpoczynek, ale też na rozmowę o konsekwencjach takich zachowań. To ważne, bo w statystykach nie brakuje sprawców, którzy wchodzą w takie wykroczenia właśnie na początku swojej dorosłości.
W Gnieźnie przekaz ze służb jest prosty – butelka wypita na ławce, przystanku czy skwerze może skończyć się nie tylko mandatem, ale i sprawą w sądzie. A tam stawka rośnie szybko, razem z rachunkiem za lekceważenie miejskich zasad.
na podstawie: Urząd Miejski w Gnieźnie.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Farba, kawa i wolna ręka - Gniezno szykuje otwarty warsztat malarski

DKF Offeliada stawia na kino, które mówi spojrzeniem i ciszą

Sztuka do przeżycia na żywo - kreAKCJE wciągają rodziny do obrazu

Gniezno szykuje Kartę Mieszkańca. Zniżki i promocja dla firm

„Przegryw” rozgrzał dyskusję w Gnieźnie. Samotność weszła na środek stołu

Motyle na kanwie i wiosna pod igłą - gnieźnieński warsztat dla każdego

Mini Fanaberie w Gnieźnie - taneczny pojedynek rozgrzeje Zielone Zaplecze

Pięć dekad razem i jeszcze więcej – w Gnieźnie świętowano niezwykłe jubileusze

Aeratory wróciły na Jelonek. Jezioro znów dostaje tlen

W Luckenwalde padły plany na jesień. Gniezno szykuje wspólne obchody z Niemcami

Do Dzieła! W Gnieźnie rusza cykl warsztatów z malarstwa i haftu

Majówka z Majką Jeżowską w Gnieźnie. Plac św. Wojciecha szykuje rodzinne popołudnie

Fantasmagoria świętuje 14 lat. W konkursie zagra muzyka z filmów i gier

